Czasami jestem zła. Zła na to, jak bardzo słowo dyscyplina zostało nam obrzydzone. Jak wiele bólu nam ono sprawia. A tymczasem... Dyscyplina to przecież klucz do sukcesu!
Kiedyś napisałam post na linkedinie na temat dyscypliny i byłam w szoku, co tam się wydarzyło w komentarzach. Bardzo wiele ludzi podkreśliło mi, że dyscyplina jest zła, okropna, że kojarzy im się z chłodem.
Nie ukrywam, na początku byłam trochę w szoku. Wiesz czemu? Bo żyłam w klasycznej bańce informacyjnej. Bo kiedy mi "dyscyplina" kojarzyła się z sztukami walki, wygrywaniem, dążeniem do celu, sukcesami, filmami z Bruce'm Lee... Innym kojarzyła się z:
-Przemocą. Bo często działa im się krzywda, która była pięknie opakowana w papierek "to tylko dyscyplina",
-Poniżeniem. Bo szkoła by "zmotywować" używała braku dyscypliny do krytykowania uczniów i to publicznie, przy wszystkich,
-Cierpieniem. Nie dążeniem do sukcesu, a dążeniem do autodestrukcji.
Wtedy zrozumiałam, że łatwiej jest zrobić komuś krzywdę, jeśli włoży się to do szufladki "to dla Twojego dobra" i przyklepie słowem "dyscyplina".
Uważam, że to działanie nie jest ani moralne, ani etyczne, ani ludzkie.
Dziś więc, jako coach i psycholog, który również widzi, co się dzieje u klientów na poziomie podświadomym... Chcę odczarować to słowo.
Wiem, że możesz czuć ogromny ból dotyczący tego słowa. Masz do tego prawo. Ale proszę, byś zobaczył/zobaczyła je z innej perspektywy. Tej, dla której ono powstało.
Bo dyscyplina to tak naprawdę:
-Umiłowanie siebie. Budując dyscyplinę, budujesz zmianę. Budujesz nawyki. Budujesz siebie.
-Szacunek do siebie. Wierzysz swoim słowom i spełniasz to, co zostało wypowiedziane.
-Ogromny filar poczucia własnej wartości. Bo jeśli robisz to, co zostało powiedziane - tak naprawdę widzisz, że możesz sobie zaufać.
Gdy robię procesy z moimi klientami, to jest właśnie najważniejsza kwestia, zaraz po świadomym podjęciu decyzji o zmianie. Bo tak - decyzja jest istotna - ale odpowiedzialność za nią również. A to dyscyplina Ci tę odpowiedzialność dowiezie.
Niektórzy myślą, że Hipnoza jest wytrychem, by tej "dyscypliny" nie stosować. Tu również muszę zaprzeczyć i to całkiem głośno - Hipnoza jest jednym z największych przyjaciół dyscypliny. Ona ją wspiera, budując Ci wpierające przekonania, obraz siebie. Bo łatwiej jest sobie ufać, kiedy nie krytykujesz się na każdym kroku i nie wątpisz. Hipnoza więc dyscyplinę wzmacnia, a nie ją redukuje.
Pracując ze mną, konsekwencja i dyscyplina będą ciągle na świeczniku - będę cię w tym wspierała całą sobą - bo to jest właśnie przepis na prawdziwą skuteczność i sprawczość.
Paulina Eckert
©2023 SAIMIN Paulina Eckert
NIP 8982291172
Wrocław, Dolnośląskie