Jeśli śledzisz uważnie moje wpisy, możesz dostrzec, że dosyć często mówię o zmianie/transformacji tożsamości. Ale w sumie… O co chodzi? Dziś Ci to wyjaśnię.
Jestem psychologiem, coachem i hipnoterapeutą - mam zbiór narzędzi, który pomaga mi patrzeć na moich klientów holistycznie i z otwartą głową. Właśnie dlatego najczęściej tłumaczę im, że jeśli zejdziemy głębiej, to źródło ich problemów jest jedno max dwa.
I właśnie dlatego budowanie tożsamości działa.
Na początek jednak ustalmy, czym budowanie tożsamości nie jest. A mitów zobaczyłam już wiele w mediach ;)
-Budowanie tożsamości nie jest udawaniem, manipulacją, czy sztucznym graniem jakiejś postaci.
-Tożsamość to nie jest tylko zewnętrzna maska, którą pokazujemy innym.
-Nie idziemy za radą “kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”.
To tylko popkulturowe nagłówki chwytające za nasze problemy, ale finalnie nie dają żadnej wartości.
Skoro mamy to już za sobą, czym w ogóle jest “tożsamość”.
Definicji jest wiele, ale ja lubię to tłumaczyć jako konstrukt, ogromny magazyn, który pomaga Ci pomieścić Twoją osobowość, postawę, temperament, przekonania, wartości, zasady, pragnienia i problemy. To Ty.
No skoro to “ja” to mam się zmienić?
Zmienić przekonania lub nawyki -
a to wpłynie na resztę.
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś/zastanawiałaś się, jak w sumie działa podświadomość?
Podświadomość to taki komputer złożony z miliona schematów
i systemów. I one wszystkie są zbiorem naczyń połączonych. system A wpływa na B, system B wyklucza Z ale wpływa na P, system O wpływa na Y i H, ale nie lubi się z I
i J. I tak dalej… To skomplikowana sieć kabli, gdzie wszystkie w jakimś kontekście na siebie oddziałują.
Właśnie dlatego zmiana chociaż 1 przekonania, nawyku, wpłynięcie na 1 system pociągnie za sobą naturalnie masę zmian. To jest piękno umysłu.
Dla przykładu, zauważ że często osoby, które zaczynają chodzić na siłownie, naturalnie zaczynają interesować się rozwojem osobistym. Teoretycznie te tematy nawet koło siebie nie leżą, ale dbanie o zdrowie często naturalnie pociągnie za sobą chęć dbania
o psychikę.
Albo osoby, które zaczynają interesować się duchowością, zaczynają też dbać o ciało. Znowu - teoretycznie to nie ma sensu. Ale gdy spojrzymy szerzej, to w końcu w zdrowym ciele zdrowy duch, prawda?
Oczywiście pokazałam skrajnie pozytywne przykłady, ale nasz mózg może łączyć też te z drugiej skrajności. Np osoba, która nagle zaczyna palić papierosy, zaczyna też pić alkohol. W końcu te dwie używki spotkamy na każdej imprezie.
Musimy być jednak uczciwi, że te przykłady są przerysowane. Nasze umysły na co dzień są jednak bardziej subtelne. Np osoba zmienia przekonanie, że jest beznadziejna. Stara się zobaczyć w sobie jasność, zalety. I nagle poprawia się jej stosunek do relacji z bratem. Naczynia połączone.
Co więc z tą tożsamością? Kiedy robię np Senzai czyli mój pakiet hipnocoachingowych spotkań, to często właśnie mówię o tożsamości. Tłumacze że zmiana jednego pociągnie drugie. A na początku najłatwiej zmieniać sie poprzez perspektywę.
Czyli bierzemy na warsztat 1 przekonanie o sobie samym;
“Jestem zła”
“Jestem beznadziejny”
“Mam pecha”
“Nikt mnie nie lubi”
I je zmieniamy. I wtedy patrzymy, co zacznie się dziać w różnych obszarach w życiu. Nasza tożsamość codziennie jest inna - w poniedziałek byłam inną Pauliną niż dziś. I właśnie dlatego to takie genialne - bo tożsamość do pewnego stopnia jest plastyczna. Dzięki temu możemy zmienić i osiągnąć więcej niż wyjściowo nam się wydawało.
I to jest dobra wiadomość. Dlatego tak bardzo staram się pokazać, że w życiu trzeba pracować świadomie
i podświadomie zarazem. Mieszać zadania, coaching, hipnozę, wiedzę, doświadczenie. Wtedy to jest prawdziwa, intensywna praca.
Paulina Eckert
©2023 SAIMIN Paulina Eckert
NIP 8982291172
Rawicz, Wielkopolska